Wiek Legend

"Wróg wroga mego"

"And the demons wake while the mannequin sleeps"

Guardian of my soul who carried me when it was cold 1

Brond, Urloch i Magrit uciekają korytarzami, za nimi – krasnoludzcy strażnicy. Urloch zaczyna zapadać w hibernację, Magrit musi pomagać go nosić.

Dobiegaja do zamkniętych drzwi na końcu korytarza. Urloch chowa się we wnęce, Magrit nie udaje się sforsować kłódki, więc doganiają ich strażnicy i wywiązuje się walka. Jeden krasnal daje radę ją położyć, ale zaraz ginie od sztyletu rzuconego w kark.

Spowija ich dym, a w dymie – kultyści. Strażnicy uciekają, Magrit też próbuje, ale nadziewa się na jednego krasnoluda, który pada od jej ciosu, ale ona sama też pada z wycieńczenia…

How unwelcome is wisdom then in brings no profit to the wise? 1

Herghest ZielonySiedzimy z Dae’heronem w więzieniu, cela w celę, między nami kraty. Odwiedza nas mój brat i się ze mnie nabija. Gdzieś w innej celi siedzi dziewczyna, która mówi do siebie (albo z kimś rozmawia, ale nie słyszymy drugiej strony konwersacji).

Przychodzi Leldrin i rozmawia z nami (no, głównie z Dae’heronem, bo to stary rasista), wypytuje nas o kultystów i Angiusa, a następnie mówi, że może nam pomóc. Dziewczyna-wariatka (siostra Hevara, młodego kultysty, którego położyłem czarem, a drzwi przywaliły na pierwszej sesji) będzie niedługo przenoszona do wariatkowa pod świątynią Rashomona. Jeśli my damy się przenieść wraz z nią, możemy spróbować czegoś o Horrorze się dowiedzieć. A potem Leldrin uratuje Dae’harona. Mnie może też. Łaskawca. Na odchodznym proszę go, żeby sprowadził, proszę, jeśli to nie za wielki kłopot, mojego dziadka. Pretty please.

Dziadek przychodzi z babcią, a ta za ucho ciągnie braciszka, każe mu mnie przeprosić, i rugają go za zachowanie wobec rodziny. Brat przeprasza, ciskając z oczu gromy. Potem, na osobności, mówię dziadkowi o planie z wariatkowem (Dae’haron zagłusza rozmowę wrzaskami o horrorze, co by nas uznali za świrów) i żeby mnie stamtąd wydostał, gdyby Leldrin jednak o mnie “zapomniał”. Amarok mówi mi jeszcze, że wyprawa poza Kaer rusza dosłownie na dniach.

Standing over me the good and bad that go unseen Influence and lull me into false security 1

Magrit jest u kultystów. Angius ja uratował. Kirof nie jest szczęśliwy. Jakiś kultysta jej wyjawia sekrety – że jest tu kapliczka horrora Nienawiści, a oni sie przygotowują do akcji odbicia ich kumpeli z wariatkowa, bo nie udał jej się “skok”.

Angius w kapliczce. Lepi laleczki z porcelany (normalne! nawet ładne, tylko trochę creepy, ale nie jakieś wykręcone przez skażenie Horrorem). Mówi Magrit, że jest jedną z nich i będzie im pomagać. Jest już zmęczony tym, że Horror przychodzi tylko do niego, a nie do innych. Kirof by chciał, żeby do niego przychodził, ale przychodzi tylko do Angiusa i mówi mu straszne rzeczy, i o jego rodzinie, którą gdzieś przetrzymuje.

A dziewczynę Pasji ducha winną dobrze by było uratować z tego wariatkowa.

Kirof wydaje się nie wierzyć w Nienawiść. Twierdzi, że wszystko wskazuje, że Horror jest, ale Angius na pewno nie jest nim spaczony. Kirof potrzebuje dziewczyny, tak, jak wcześniej potrzebował jej brata.

Locked alone in this white padded cell, no one can hear you so go ahead and yell 1

Przypływamy łodzią płaskodenną do wariatkowa. Są to trzy sześciokątne wieże na pilarach wystających z podziemnego jeziora w gargantuicznej jaskini. Wypełniają je “doktorzy” w szerokich kapeluszach i z dziobami (ale nie t’skrangi). Płynie z nami siostra Hevara (nie podłapaliśmy jej imienia). Znów gada do siebie (“Tak, to oni. Jeszcze chwilę.”) Bije od niej chłód.

Dzioby

Gdy nas wprowadzają do środka, doktorzy szeptają między sobą, że coraz więcej ostatnio zsyłają im tych wariatów.

Dostajemy z Dae’heronem celę razem. Nie wiem, co za debile nas razem posadzili, ale dobra. Coraz bardziej lubię tego gościa – wreszcie ktoś na moim poziomie. Dyskutujemy o Horrorze i wymyślamy kilka w miarę sensownych teorii (on coraz bardziej nie ufa swojemu mistrzowi). Siostra Hevara siedzi w celi po drugiej stronie korytarza – widzimy przez lufcik jej lufcik (no funny business!)

Dae’heron wyczaja, że przy siostrze Hevara jest zbliżenie zfer – dużo cieńsza ściana między przestrzenią naszą a astralną. Ja z kolei spoglądam w przestrzeń astralną i dostrzegam demi-widma – rozgniewane dusze, które przyczepiają się do żyjących. Takich dusz jest w tym wariatkowie pełno, biegają lub snują się po korytarzach, ale najwięcej ich skupia się wokół siostry Hevara – jedną z nich jest sam Hevar, który sprawia wrażenie z nią wręcz stopionego, i patrzy na mnie z furią. Chyba ma mi za złe, że go zabiłem, ale to nie ja, tylko drzwi Angiusa.

Dusze są podekscytowane, jakby na coś czekały. Krzyczą, a razem z nimi wrzeszczą pacjenci zakładu. Potem się uspokaja, a siostra Hevara siedzi i mamrocze “Zimno, tak zimno…”

But who is this enemy unseen? The face that hides behind the masquerade? 1

Magrit rusza z 4 kultystami (Kirof, Angius, wielki łysy i jeszcze jeden) łodziami płaskodennymi do wariatkowa. W międzyczasie Magrit ich nakarmiła i ponaprawiała im broń i ekwipunek. Gdy oni się zbliżają, w wariatkowie szał. Wśród demi-widm się przerzedziło, wiele zaczyna atakować i przejmować żyjących (głównie doktorów) i otwierać cele. Do naszej wpada jeden z doktorów z poderżniętym gardłem, a za nim – wielki wariat, który nas wypuszcza. Demi-widmo jakiejś staruchy zaczyna animować doktora. Uciekamy. Po drodze zaglądamy do celi siostry Hevara – nie ma jej tam. Cała cela jest zmrożona, a w przestrzeni astralnej widzimy pozostałości po jakimś portalu.

Ruszamy więc w kierunku wyjścia z tego miejsca, a w tym samym czasie do przystani dobija łódź z siostrą Dae’herona i kilkoma zupełnie nieprzewidzianymi sprzymierzeńcami…


1 Talgine i śródtytuły pochodzą z piosenki Pendragona Guardian of my Soul

Comments

Maćku, chciałem Ci powiedzieć, że rysunek zwalił mnie z nóg (zwłaszcza okna w przypadkowych miejscach) :)

Also:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rock_progresywny

"Wróg wroga mego"
Fryndlz mzywiol

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.